“Dziwki i złodzieje” – najchętniej odpowiedziałbyś na pytanie o swojego poprzedniego pracodawcę. No cóż, nie możesz tak odpowiedzieć. A raczej – możesz, ale pamiętając o konsekwencjach takiej odpowiedzi.
W czasie rozmowy kwalifikacyjnej rekruter może zadać Ci pytanie “Jakie pan ma zdanie o poprzednim pracodawcy?” i pytanie to służy jednemu: sprawdzeniu, czy jesteś lojalny. No, może zdarzyć się ktoś, kto po prostu szuka afery i widząc nazwę kontrowersyjnej firmy w CV, o której machlojkach przykładowo szumiały media minionego miesiąca – zechce podjudzić Cię do zwierzeń i nachapać się wiadomości z pierwszej ręki. Jednak takiego typu zachowania będą w zdecydowanej mniejszości. Przede wszystkim rekruter będzie ciekaw, czy odchodząc z jakiegoś miejsca jesteś w stanie zachować się lojalnie. Tym samym będzie mógł sobie wyobrazić, w jaki sposób kiedyś w przyszłości będziesz się wypowiadać o ich firmie.
Bądź zatem lojalny. Nie wypowiadaj się negatywnie o swoim poprzednim pracodawcy. Nie narzekaj, nie złorzecz, nie pomstuj. W życiu zdarzają się różne historie. Nie licz na to, że znajdziesz zrozumienie u rekrutera, gdy opowiesz mu o tym, jak to zmuszano Cię do sprzedawania trefnych towarów, a czas spędzony w pracy mijał Ci głównie na kawie, papierosach i plotkach oraz na odpieraniu zalotów księgowego.
Nie będzie też roztropnym posunięciem wychwalanie byłego pracodawcy pod niebiosa – jeżeli taki doskonały, to czemu już razem nie pracujecie? Najlepiej powiedz o tym, że – jak każda firma – poprzedni Twój pracodawca miał pewne wady i zalety. Powiedz czego nauczyła Cię praca w tej firmie. Nie jest problemem, gdy powiesz ogólnie, że zmęczyła Cię praca w korporacji, o ile firma, do której aplikujesz, nie jest również korporacją. Nie jest problemem, że męczyłeś się w maleńkiej firmie, o ile obecnie nie starasz się o przyjęcie do pracy w kolejnej maleńkiej firemce.
Rozwiązaniem jest też powiedzieć “Firma ta miała swoje wady i zalety. Zalety to…, natomiast o wadach nie chcę mówić, gdyż chciałbym pozostać lojalny wobec mojego poprzedniego pracodawcy.” Stawiasz w ten sposób sprawę jasno i żaden zdrowy psychicznie rekruter nie powinien dalej drążyć tematu. Nie masz obowiązku rozprawiać o niczyich słabościach.

A przy okazji – w temacie – oglądaliście film “Diabeł ubiera się u Prady?”
Ciekawe jaką opinię można mieć o takim pracodawcy?!







